pt. 10.10.1986, g. 13:30
– Dziękuję za Twą, Jezu, odczuwalną obecność. Wielka jest Twoja łaskawość i dobroć. Człowiek pragnie także zmysłami dotykać Ciebie.
† Jednak wartość wiary polega na tym, aby mimo braku potwierdzenia przez zmysły, ufać Memu słowu i wypełniać je. I aby dążyć do zjednoczenia duchowego. Nie pragnij odczuć zmysłowych – one potrzebne są wtedy, gdy wiara się chwieje lub gdy jej nie ma. Tobie już nie są potrzebne. Jednocz się ze Mną w duszy. W niej pielęgnuj Moją Miłość, aby nie była opuszczona i zapomniana ani na chwilę. Pogłębianie kontaktu ze Mną powinno odbywać się zarówno przez pełną miłości służbę ludziom, jak i w ciszy i odosobnieniu. Musisz zachować właściwą proporcję.
– Oddaję Ci moje serce – napełniaj je miłością do ludzi.
† Proś o to wytrwale i pragnij tego stale. Unikaj oceniania ludzi, zwłaszcza jednostronnego. Staraj się dostrzegać ich zalety. Dostrzegaj w nich ślady Mojej Miłości, która ich stworzyła.
Szukaj Mnie w nich, otaczaj miłością miłosierną, wyrozumiałą i cierpliwą – zawsze gotową pomóc. Bądź dla nich taka, jaki Ja jestem dla ciebie. Oddawaj im to, co otrzymujesz ode Mnie, a będę ci dawał coraz więcej. Im więcej rozdasz, tym więcej będziesz mieć. Im więcej zatrzymasz sobie, tym mniej będziesz miała. Mów o Mnie w sposób prosty i zwyczajny. Dziel się tym, co wiesz, czego doświadczasz we współżyciu ze Mną. Nie tylko wobec ludzi, którzy Mnie znają. Bardziej takie świadectwo potrzebne jest tym, którzy są daleko ode Mnie. Pokazuj im Mnie. Pokazuj w twym życiu codziennym. Mów, co czynię.
– Tak powinna wyglądać ewangelizacja?
† Ewangelizacja to nie wielkie akcje. One też, ale o wiele ważniejsze jest codzienne ewangelizowanie świadczeniem o Mnie wszędzie, wobec wszystkich, w każdy sposób. Ty powinnaś być Ewangelią, bo w tobie złożona jest prawda o Mnie. Nie ukrywaj jej, nie zachowuj tylko dla siebie. Albo tylko dla niektórych wybranych Moich dzieci. Dałem ci prawdę o Sobie, abyś przekazywała i pokazywała ją wszystkim. Aby oświetlała ciemność świata i ogrzewała jego chłód. Miłość do bliźnich to nie uczuciowość i tkliwość, to przede wszystkim pomoc. To troska o ich zbawienie, to wlewanie w ich serca otuchy i rozpalanie wiary. To odkrywanie w ich zbolałych sercach Mojej Miłości. To pokazywanie im, że jestem w ich duszach i pragnę, by Mnie tam dostrzegli i by podzielili się ze Mną swymi troskami, swym cierpieniem, swą radością. By pozwolili sobie pomóc. Każdy z was Moich wybranych powinien być Moją Ewangelią w świecie. Po to was wybrałem i po to posyłam. Idźcie przede Mną i nieście Moją Ewangelię, jak lampę, która oświetli i wskaże drogę.