pt. 5.09.1986, g. 9:50
† Wczoraj mówiliśmy o drodze krzyżowej. Jesteś na niej i musisz iść niezależnie od samopoczucia. Im wyżej i im dalej, tym większe oddzielenie od tego, co otacza, bo ty już do tego nie należysz. Tylko Ja jestem twoim wsparciem i twoim celem. Zawsze! I jestem wzorem do naśladowania – Moja Matka i Ja.
Oddaj Mi twój ból i twoją bezbronność, oddaj Mi wszystko: cały ciężar tego krzyża i wszystkie wyboje, o które się potykasz. Ja w zamian przygotuję ci miłość i radość, pokój i ukojenie.
Przyjdź. Moje ramiona są zawsze otwarte i spragnione Moich małych dzieci. Taka jest miłość Ojcowska i Oblubieńcza, że pragnie przyjąć wszystko, co ciężkie i bolesne od swoich dzieci umiłowanych. I tylko tego pragnie i tylko na to czeka u drzwi twego serca.