śr. 13 V 87, g. 9:40
– Zapraszam Cię, Jezu, i proszę: bądź ze mną dziś cały czas i uświęcaj wszystko.
† Pierwszy raz w taki sposób Mnie zapraszasz, a Ja chciałbym, żeby tak było każdego dnia.
– Oddawałam Ci każdy dzień od dawna…
† Oddać, a zapraszać to nie to samo. Chcę być upragniony, wyglądany ciągle i zapraszany właśnie. Oddawać można z obowiązku, a zaprasza się raczej z potrzeby serca. Słowa mają swoje znaczenie, a także swoją wartość stwórczą w pewnym sensie. Zresztą wiesz, bo przekonałaś się o tym wielokrotnie. Używaj takich słów, jakiego urzeczywistnienia pragniesz i wyrażasz. To ważne we współżyciu ze mną. Ja traktuję na serio każde twoje słowo i wynikają z tego określane konsekwencje. Brak precyzji w wyrażaniu się współzależy i ma wiele wspólnego z brakiem wyraźnego określenia pragnień i postaw wewnętrznych wobec Mnie, wobec braci i rzeczy, które stworzyłem.