czw. 4 VI 87, g. 11:30
– Jest ciągłe poczucie zagrożenia, czasem bardzo mocne, choć mnie nic nie grozi. Dzięki za łaskę cierpienia. Składam, Chryste, to u Twych stóp. Niech trwa, jeśli przynosi komuś ulgę i wspiera Dzieło. Niech się potęguje, aby rosło to, co tak bardzo potrzebne.
† Im większy ból, tym większe dobro z tego wyrośnie. Trwaj we Mnie. Wielkie rzeczy rodzą się w wielkich bólach. Trzeba to znieść i wytrwać w wierze – zaufać temu, co czynię. Tu, na ziemi, miłość z cierpienia wyrasta. Jest z nim złączona i nim się karmi. Ofiaruj ten pokarm, aby wielka miłość wyszła stamtąd na świat. Nadejdzie ten czas. Nie żałuj ofiar. Trwaj.
Mk 14,57
"A niektórzy wystąpili i zeznali fałszywie przeciw Niemu…"